Złamany nóż w strasznym dworze

Czytaj dalej
Adam Willma

Złamany nóż w strasznym dworze

Adam Willma

Zbrodnia w Wichowie została jakby żywcem wyciągnięta z podręczników kryminalistyki. Typowo: patologia, alkohol, kuchenny nóż. A jednak ta śmierć ma swoją tajemnicę.

Dwór leży na uboczu. I dobrze, bo żal ściska serce na widok tego, co zostało z dawnego majątku Aleksandrowiczów. Trzeba skręcić przy figurze Serca Jezusowego, a później jeszcze raz - w zarośniętą aleję, która prowadzi wprost na dziedziniec.
Jeszcze w latach 80., gdy w dworze mieszkał stary ogrodnik, majątek był w dobrym stanie. Na klombach rządki marchewki współgrały z kwiatami. Do dworu przyjeżdżało się po książki z biblioteki. A później gmina podzieliła budynek na mieszkania socjalne. Zapaść solidnej starej architektury nastąpiła w galopującym tempie. I trwa, choć dwór przeszedł w ręce agencji.

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Adam Willma

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.