Zamordowana sanitariuszka i harcerz, który przeżył

Czytaj dalej
Fot. fot. repr. przemek Świderski
Dorota Abramowicz

Zamordowana sanitariuszka i harcerz, który przeżył

Dorota Abramowicz

Wysłuchana w więziennej celi opowieść sprawiła, że po latach Zbigniew Szczurek zaczął szukać tajnych akt z procesu „Inki”.

Zbyszek, gdyński harcerz, miał 16 lat, gdy pierwszy raz usłyszał o dziewczynie, która skazana na karę śmierci zginęła dwa lata wcześniej. Opowiedział mu o niej „Leszek” - Olgierd Christa, zastępca dowódcy szwadronu w oddziale leśnym V Brygady Wileńskiej AK.

Po 42 latach sędzia dr Zbigniew Szczurek, podówczas już przewodniczący Komisji Historycznej Związku Byłych Więźniów Politycznych, odnalazł akta Wojskowego Sądu Rejonowego w Gdańsku. Wśród dokumentów był także wyrok wydany przez sędziego majora Adama Gajewskiego na Danutę Siedzikównę „Inkę”.

Harcerz słucha o sanitariuszce

Harcerz i żołnierz podziemia spotkali się w celi w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego przy ulicy Okopowej w Gdańsku.

Danuta Siedzikówna (ur. 1928) została aresztowana 20 lipca 1946 r. Rozstrzelano ją w piwnicy  więzienia przy ul. Kurkowej w Gdańsku 28 sierpnia 1946
fot. repr. Przemek Świderski Zbigniew Szczurek (ur. 1932) aresztowany został w 1948 r. pod zarzutem przynależności do organizacji dywersyjnej. Odzyskał wolność po czterech miesiącach.

Rok wcześniej, w 1947 r., „Leszek” ujawnił się po ogłoszeniu przez Sejm Ustawodawczy amnestii skierowanej do działaczy podziemia antykomunistycznego. Amnestia była fikcją, już po kilku miesiącach UB rozpoczęło aresztowania żołnierzy podziemia. Christę, żołnierza „Łupaszki”, czekał czteroletni wyrok.

Pozostało jeszcze 85% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Dorota Abramowicz

Jestem publicystką, zajmuję się głównie problematyką społeczną, szeroko pojętą służbą zdrowia, ochroną środowiska, a także zachowaniem i prawami zwierząt. Chętnie wracam również do zapomnianych i ciekawych zdarzeń - w tym także kryminalnych - z historii Pomorza.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.