Wybuch zabrał mu wszystko. „Nie pytam Boga, dlaczego ja”

Czytaj dalej
Fot. Michał Gąciarz
Katarzyna Janiszewska

Wybuch zabrał mu wszystko. „Nie pytam Boga, dlaczego ja”

Katarzyna Janiszewska

Andrzej Florek ze Starej Wsi pod Limanową w wybuchu gazu stracił dom i żonę. Sam, mocno poparzony, myślał tylko o tym, by ratować syna, na którego zawalił się regipsowy strop. Od wypadku minęło prawie pięć miesięcy. Na działce już stoi nowy dom. Materialne sprawy to głupstwo. Ale poparzone ręce cały czas bolą. A żona przychodzi do Andrzeja nocą, w snach.

Gdy otworzył oczy, wyrwany nagle ze snu, zobaczył nad sobą gwiaździste niebo. W pierwszej chwili nie mógł się zorientować: gdzie jest i co się z nim dzieje. Kładąc się spać dnia poprzedniego, miał nad głową sufit. Teraz sufitu nie było, ścian też nie. Z domu zostały fundamenty. Żona stała pośrodku tej pożogi, w bieliźnie tylko. Zdążyła widać zdjąć nocną koszulę i zaczęła się ubierać, chcąc iść do obory wydoić krowy. Wstała wcześniej od niego, zawsze tak wstawała, odkąd byli razem, to znaczy przez prawie trzydzieści lat. Za to ostatnia kładła się spać. Lubiła oglądać seriale.

Pozostało jeszcze 89% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Katarzyna Janiszewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.