Wojciech Korfanty na celowniku zamachowców

Czytaj dalej
Fot. Muzeum Powstań śląskich w Świętochłowicach
Grażyna Kuźnik

Wojciech Korfanty na celowniku zamachowców

Grażyna Kuźnik

W 1919 roku Wojciech Korfanty mógł zginąć z ręki zamachowca w Warszawie. O tym nie piszą biografie. Sam Korfanty z zamachów nie robił wielkiej sprawy.

To był bardzo ważny dzień otwarcia Sejmu Ustawodawczego w niepodległej już Polsce, po latach niewoli. Pierwsze wybory do Sejmu zarządzono dekretem z dnia 28 listopada 1918 roku, inauguracja nastąpiła 10 lutego 1919 roku. Na uroczystość przybył oczywiście do Warszawy także Wojciech Korfanty. Spotkał się tutaj z wyrazami uwielbienia, ale też agresji; na ulicy Ordynackiej o mało nie stracił życia. Pozdrawiał tłumy, gdy rzucił się na niego jakiś mężczyzna z wycelowanym rewolwerem. Dziennik „Głos Polski” w nr. 40 dzień później zamieszcza tekst na pierwszej stronie „Zamach na Korfantego”. Gazeta pisze:

„Uroczystość dnia wczorajszego została zakłócona usiłowaniem zamachu. Kiedy Korfanty jechał do archikatedry, na Nowym Świecie zwolennicy jego odprzęgli konie z dorożki i sami ciągnęli pojazd. Koło ul. Ordynackiej jakiś nieznany człowiek zbliżył się nagle do dorożki”.

Okazało się, że mężczyzna ma w ręku rewolwer. Wszystko przebiegło błyskawicznie. Zamachowiec zrobił jeszcze jeden krok w stronę Korfantego i ta krótka chwila zadecydowała być może o życiu polityka. Oficer, który towarzyszył Korfantemu, w sekundzie zorientował się w sytuacji. Rzucił się na napastnika.

Gazeta:

„Nim zamachowiec zdążył wypalić, został schwytany za rękę przez stojącego obok oficera i obalony na ziemię. Po obezwładnieniu nieznany mężczyzna, który usiłował dokonać zamachu, został aresztowany przez władze wojskowe”.

Pozostało jeszcze 73% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Grażyna Kuźnik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.