Tomasz Kot przed światem mediów chroni się w domu

Czytaj dalej
Fot. Tomasz bolt / Polska Press Dziennik Bałtycki
Paweł Gzyl

Tomasz Kot przed światem mediów chroni się w domu

Paweł Gzyl

Jako dzieciak był nieśmiały, dopiero aktorstwo pozwoliło mu zrzucić ten balast. Dzisiaj odnosi w kinie wielkie sukcesy, ale nie chce być celebrytą.

Kiedy na polskie ekrany miał trafić amerykański film animowany „Jak stać się kotem”, dystrybutorzy, którzy przygotowywali dubbing, wpadli na świetny pomysł. Powierzyli tytułową rolę... Tomaszowi Kotowi. W efekcie popularny aktor zmierzył się publicznie z najpopularniejszym skojarzeniem, jakie niesie jego nazwisko. A musiał sobie z tym radzić niemal od urodzenia.

Z „kotem” przerobiłem wszystkie warianty. W podstawówce i przedszkolu dzieciaki krzyczały na mnie „kici kici”, w teatrze jestem „Dachowcem”. Często, gdy ktoś do kogoś mówi „kotku”, automatycznie się odwracam. A na planie filmowym, kiedy pojawia się jakiś kot, mówię: „Przepraszam, idę odpocząć, dubler przyszedł”

- śmieje się w „Playboyu”.

Czasem te skojarzenia irytują aktora. Gdy 17 lutego wypada Międzynarodowy Dzień Kota, wszystkie stacje telewizyjne proszą go o wywiad. Raz nawet, jak aktor występował w teatrze w Kaliszu, przyjechała ekipa z Poznania, bezceremonialnie przerwała próbę i usiłowała wymusić na nim rozmowę. Oczywiście odmówił - podobnie jak licznym propozycjom sesji zdjęciowych z kotami przy boku.

Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Paweł Gzyl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.