Ten koń dwa razy uciekł rzeźnikowi. Na igrzyska

Ogromne możliwości konia z Mosznej pierwszy dostrzegł Artur Społowicz. Razem odnosili wielkie sukcesy. Fot. Archiwum prywatne Ogromne możliwości konia z Mosznej pierwszy dostrzegł Artur Społowicz. Razem odnosili wielkie sukcesy.

Dwa razy miał być przerobiony na kabanosy. Przed wyrokiem ratowała go ludzka wiara w cuda. I koń Wag tych cudów dokonywał. Wygrywał międzynarodowe zawody, pojechał na igrzyska olimpijskie w Londynie.

Ogromne możliwości konia z Mosznej pierwszy dostrzegł Artur Społowicz. Razem odnosili wielkie sukcesy.
Paweł Stauffer Wag to duma Mosznej. - Tu się urodził i wytrenował - mówi Artur Społowicz, który go wypatrzył i wytrenował

Wag to duma Mosznej. - Tu się urodził i wytrenował - mówi Artur Społowicz, który go wypatrzył i wytrenował
(fot. Paweł Stauffer)

16-letni Wag jest koniem Magdaleny Donimirskiej-Wodzickiej, prezesa Stadniny Koni Moszna (Opolskie). Wraz z jeźdźcem Pawłem Spisakiem reprezentował nasze barwy na olimpiadzie w Londynie. Startował w WKKW, czyli wszechstronnym konkursie konia wierzchowego. Ta piekielnie trudna dyscyplina składa się z ujeżdżenia, próby terenowej i skoków przez przeszkody.

Pozostało jeszcze 89% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.