Sprzątanie po prezesie Lacie: trupy w szafie, miotła w departamencie synów i córek

- Niektórzy chcieliby być kierowcą w PZPN podczas minionej kadencji. Odpowiadałem im, nie do końca żartobliwie, że musieliby pochodzić z Mielca, by liczyć Fot. Krzysztof Łokaj - Niektórzy chcieliby być kierowcą w PZPN podczas minionej kadencji. Odpowiadałem im, nie do końca żartobliwie, że musieliby pochodzić z Mielca, by liczyć na premię 100 tysięcy złotych - mówi Kazimierz Greń

- Na plus Grzegorzowi Lacie trzeba zapisać to, że walczył z bezrobociem. Zatrudnienie w PZPN wzrosło za jego kadencji z 42 do 104 osób - fragmenty rozmowy z Kazimierzem Greniem, działaczem Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Czy wciąż twierdzi pan, że komunizm w polskiej piłce nożnej upadł?

Taka jest prawda. Do niedawna w PZPN było wielu milicjantów, a nie policjantów, ubeków, esbeków. Ale już ich tam nie ma. Nie chcę mówić o nazwiskach, bo musiałbym wymienić ponad dwadzieścia. Przyszli inni: kompetentni, nie uwikłani w układy.

Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.