Rodzina zastępcza

Baśka lubiła rządzić w leśniczówce. Wtrącała się do rozmów nawet wtedy, gdy do leśniczyny przyjeżdżał w odwiedziny brat Fot. archiwum prywatne Baśka lubiła rządzić w leśniczówce. Wtrącała się do rozmów nawet wtedy, gdy do leśniczyny przyjeżdżał w odwiedziny brat

Łania Baśka nie chciał się wyprowadzić z leśniczówki do puszczy. Myszołów Kuba wciąż odwiedza swych dobroczyńców. Siada na płocie Łukaszewiczów i głośno ich przywołuje.

Pierwszą maleńką łanię do leśniczówki Łukaszewiczów przyniósł nadleśniczy. - Może wam się uda ją odchować - powiedział. - W lesie sama by zginęła.

Osieroconym cielaczkiem zajęła się Anastazja, żona leśniczego z Podsokołdy na Podlasiu. Łania dostała imię Baśka i codziennie miała porcję mleka od krowy. Biegała po podwórzu wraz z pięcioma synami Łukaszewiczów.

Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.