Przebudzenie w musztardzie. Kcynia Francji się nie boi

- Na smak kcyńskiej musztardy składa się dąb, w którym przechowujemy zacier. No i kamienne żarna - mówi Adam Grewling, dziedzic linii produkcyjnej Fot. Adam Willma - Na smak kcyńskiej musztardy składa się dąb, w którym przechowujemy zacier. No i kamienne żarna - mówi Adam Grewling, dziedzic linii produkcyjnej

Na Pałukach znów się obracają kamienne żarna do mielenia gorczycy. Robiona tu musztarda kcyńska, dojrzewa w dębowych beczkach, jak w zeszłym wieku. Nie boi się tej z Francji czy Niemiec.

Historię kcyńskiej musztardy Marek Grewling, radny i właściciel hurtowni napojów, kupił kilkanaście lat temu od miejscowego GS-u. W pakiecie z budynkami. Wytwórnia założona w latach 50., dogorywała.

Produkty regionalne były wtedy w defensywie. Polacy jeździli na zakupy do nowych wielkich marketów. Przy okazji brali tam z półek także słoiczek musztardy Kamisa.

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.