Prof. Fal: Człowieka do dobrego działania trzeba czasami przymusić

Czytaj dalej
Fot. Adam Wojnar/Polska Press/Gazeta Krakowska
Anita Czupryn

Prof. Fal: Człowieka do dobrego działania trzeba czasami przymusić

Anita Czupryn

Smog jest kompozycją aerozolową dymu zmieszanego z mgłą, który ma to do siebie, że bezbłędnie wnika do naszego układu oddechowego. Jesteśmy nastawieni fizjologicznie do wdychania takich kompozycji. I to jest wielkie niebezpieczeństwo - mówi prof. Andrzej Fal, specjalista alergolog

Zaopatrzył się Pan już w maseczkę antysmogową?
Nie, ale przyznam się, że nabyłem do domu filtr powietrza, takie urządzenie zmniejszające zawartość między innymi cząstek PM 2,5 i PM 10. Nie chcę się nad jego funkcjami dalej rozwodzić, aby to nie zabrzmiało jak reklama tego typu urządzeń. Ale, jak pani widzi, dałem się ponieść tej fali internetowej i niepokojącemu zjawisku, jakim na pewno jest powracający smog w wielu miastach w Polsce.
Czy to tylko histeria, a może za nagłaśnianiem smogu kryją się jakieś inne powody, bo też różne teorie spiskowe dochodzą do głosu.

Czy smog, który prawdę mówiąc objawił się w Warszawie nagle, rzeczywiście jest tak groźny?
Smog nam się objawił niedawno, to prawda. Ale może zacznijmy od początku. Smog jest kompilacją dwóch angielskich słów: „smoke” czyli dym i „fog” czyli mgła. To zjawisko, które powstaje przy specyficznym układzie ciśnieniowo-wilgotnościowym w powietrzu, ale oczywiście musi się opierać na istnieniu zanieczyszczeń - dymu. Medycznie rzecz biorąc dym jest jedną z form aerozoli - zawieszone cząstki stałe (niespalone resztki, pyły) w gazie (powietrzu). Te cząstki stałe to są właśnie te tajemniczo brzmiące nazwy PM 2,5 i PM 10. Trzeba też pamiętać, że w smogu są również takie części gazowe jak np. trójtlenek siarki, tlenek węgla, dwutlenek węgla, tlenek azotu. Zatem smog jest kompozycją aerozolową dymu zmieszanego z mgłą, który ma to do siebie, że bezbłędnie wnika do naszego układu oddechowego. Można wręcz powiedzieć, że jesteśmy nastawieni fizjologicznie do wdychania takich kompozycji. I to jest wielkie niebezpieczeństwo.

Co się faktycznie kryje za tymi tajemniczymi nazwami PM 2,5 i PM 10?
To są cząstki zawieszone w powietrzu o średnicy nie większej niż 2,5 mikrometra bądź nie większej niż 10 mikrometrów. Cząstki PM 2,5 penetrują nasz układ oddechowy bardzo głęboko, mówiąc obrazowo wchodzą aż do końca układu, aż do pęcherzyków płucnych. To, po pierwsze, powoduje, że one tam drażnią, wywołując przewlekłą reakcję zapalną, doraźnie powodując zaostrzenie astmy, POChP. A przewlekłe reakcje zapalne mogą się skończyć różnymi schorzeniami, z nowotworami łącznie. Natomiast docierając do pęcherzyków płucnych, cząstki te również przenikają do krwiobiegu, do naczyń krwionośnych. I tu się zaczyna ich działanie ogólnoustrojowe, co jest głównym powodem tego, że długotrwała ekspozycja na wysokie stężenia może doprowadzić do zmniejszenia się długości życia.

Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Anita Czupryn

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.