Prince: Ciągle mu było za mało muzyki

Czytaj dalej
Fot. fot. autor
Dariusz Szreter

Prince: Ciągle mu było za mało muzyki

Dariusz Szreter

Prince (1958-2016). Jako jeden z pierwszych muzyków przezwyciężył dystans oddzielający czarny soul i funk od białego rocka

O każdym wybitnym artyście można napisać - zgodnie z prawdą - że był wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju. Jednak w przypadku Prince’a Rogersa Nelsona, znanego po prostu jako Prince (choć był okres, kiedy porzucił ten pseudonim, zakazując wręcz mówienia i pisania o sobie w ten sposób), ta fraza pasuje w sposób szczególny. Jego muzyczny talent, ocierający się o geniusz, kreatywność, pracowitość, innowacyjność, obsesja na punkcie niezależności, ale też skrajne ekstrawagancje powodowały, że budził zainteresowanie mediów i publiczności nawet w czasie, gdy jego utwory już dawno przestały trafiać na szczyty list przebojów.

Pozostało jeszcze 90% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Dariusz Szreter

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.