Marta Paluch

Polska, imperium, które upadło, bo nie chciało już podbijać świata

Polska, imperium, które upadło, bo nie chciało już podbijać świata
Marta Paluch

Polacy mieli w swoich rękach Berlin, Moskwę, Kijów, Odessę, a nawet karaibską wyspę Tobago. - Byliśmy mocarstwem - mówi Michael Morys-Twarowski, autor książki „Polskie imperium”.

Byliśmy imperium, prawda?
Tak, chociaż Polski nikt tak raczej nie nazywał. Może dlatego, że to słowo kojarzy się raczej z tyranią, podbojem - jak rosyjskie imperium Romanowów. Nasi władcy przyjęli inną taktykę: często przyłączali nowe tereny bezkrwawo. I w przeciwieństwie np. do imperium Habsburgów, nigdy nie narzucali wiary katolickiej na zdobytych terenach. Nie próbowaliśmy stworzyć karnych poddanych, narzucając im nasze wyznanie. Istniały w Rzeczpospolitej meczety, protestanci zasiadali w Sejmie, przez większość czasu w spokoju żyli prawosławni, Żydzi. Budowaliśmy imperium wokół, mówiąc dzisiejszym językiem, praw obywatelskich, a nie wokół monarchy. To przypomina etos XVIII-wiecznych Stanów Zjednoczonych. Choć musimy oczywiście pamiętać, że prawa obywatelskie w Polsce przysługiwały tylko szlacheckiej mniejszości.

Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Marta Paluch

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.