Tomasz Biliński tomasz.bilinski@polskapress.pl

Pół roku temu myślałem, żeby odejść z Legii

Kopczyński rozpoczął treningi w akademii Legii w 2000 roku Fot. Fot. szymon starnawski Kopczyński rozpoczął treningi w akademii Legii w 2000 roku
Tomasz Biliński tomasz.bilinski@polskapress.pl

Do pozostania w klubie przekonał mnie Besnik Hasi. Opłaciło się mu zaufać - mówi piłkarz Legii Michał Kopczyński, który był odkryciem jesieni, zatrzymał nawet gwiazdy Realu Madryt

W następnym sezonie będzie Pan obchodził „osiemnastkę”.

(śmiech) Tak, wciąż jestem młodziutki! A już poważnie, to faktycznie w Legii jestem od 2000 roku. Wtedy rodziła się akademia, która teraz tak prężnie działa. Tata znalazł ogłoszenie w gazecie, przyszliśmy, no i tak już tu zostałem. Bardzo mnie to cieszy, bo to klub, któremu tata kibicuje, a mój pradziadek przed wojną był kierownikiem sekcji piłkarskiej.

Znał go Pan?

Niestety nie. Był oficerem Wojska Polskiego, podczas wojny został pojmany i rozstrzelany na wschodzie. Gdzieś... Znam go tylko z opowieści jego córki, czyli mojej babci. Często o nim opowiadała. Przy okazji stulecia klubu podczas jednej z wystaw znalazłem go na fotografii.

Wygląda na to, że był Pan skazany na Legię.

Pozostało jeszcze 89% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Tomasz Biliński tomasz.bilinski@polskapress.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.