Piękniejsza twarz piłki nożnej, czyli wierne fanki zdobywają stadiony

Martyna (z lewej) i Angelika na pierwszy mecz Jagiellonii poszły z ciekawości - bo koledzy ze szkoły chodzili. Dziś to zagorzałe fanki białostockiej Fot. Andrzej Zgiet Martyna (z lewej) i Angelika na pierwszy mecz Jagiellonii poszły z ciekawości - bo koledzy ze szkoły chodzili. Dziś to zagorzałe fanki białostockiej drużyny.

Piłka nożna przestaje być typowo męską dyscypliną sportu. Fanki futbolu - często poprzebierane i pomalowane w barwach klubowych - coraz śmielej zasiadają w stadionowych krzesełkach, by kibicować swojej drużynie. Bo dziś mecz jest spektaklem budzącym wielkie emocje. A one kochają emocje.

Kibicowanie to moje całe życie - przekonuje Ewa. Ma 35 lat. Na mecze swojej ulubionej drużyny, czyli Jagiellonii jeździ z mężem (Anglikiem, kibicem Manchester United) i dziećmi. - Oglądamy je w strefie rodzinnej, bo jest miło i spokojnie - opowiada Ewa.

Kiedy jej dzieci widzą, że w czasie meczu mama klaszcze, robią to samo.

Pozostało jeszcze 84% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.