Marta Paluch

Pantofelki z Auschwitz, czyli jak Batszewa wyszła z piekła

Pantofelki z Auschwitz, czyli jak Batszewa wyszła z piekła
Marta Paluch

Batszewa Dagan przeżyła trzy obozy koncentracyjne, katowanie, głód... Ale uparła się, że będzie żyć. Wierzy, że pomógł jej w tym prezent. Dostała go od koleżanki, która nie miała nadziei, że uda jej się przetrwać piekło.

Aż dziw, że przetrwały ponad 70 lat. Takie kruche buciki, niewiele ponad półtora centymetra. Jak dla Calineczki. Każdy szew równiutki, prościutki, sznureczek tak związany, że przez całe Auschwitz i wszystkie kolejne lata się nie rozwiązał. Widać, że ani razu ręka przy tym nie zadrżała. A mówiła: ja już stąd nie wyjdę. Miała nieco ponad dwadzieścia lat, ciemne włosy, ciemne oczy. Dla koleżanki z obozu śmierci chciała te pantofle zrobić solidnie. Żeby one ciebie na wolność zaniosły, mówiła. Spełniło się: Batszewa Dagan jest wolna.

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Marta Paluch

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.