Nowicki: Pomieszało mi się życie ze sceną

- Jak się psu stawia budę, nikt się nie dziwi, jak buduje się dom – to samo, ale gdy stawia się grobowiec, wszyscy wpadają w popłoch. Przecież stawiam Fot. Zdzisław Haczek - Jak się psu stawia budę, nikt się nie dziwi, jak buduje się dom – to samo, ale gdy stawia się grobowiec, wszyscy wpadają w popłoch. Przecież stawiam grobowiec nie tylko dla siebie, to będzie rodzinny hotel z numerami. Nie panteon, nie mauzoleum, kurwa mać – dla mojego ojca, dla braci, którym się zmarło przed moim narodzeniem. Chcę ich wszystkich razem zebrać.

- Kolejne miłości witałem, jak odsłony kolejnych aktów. Ze zdziwieniem stwierdzałem, że rodzą mi się dzieci, które natychmiast kochałem i kocham do tej pory, bo nie jestem potworem, który zostawia nasienie, a potem ucieka - rozmowa z Janem Nowickim, aktorem.

Porozmawiajmy jak Nowicka z Nowickim. Szczerze.

Nigdy inaczej nie rozmawiam.
To dlaczego nie tak dawno powiedział pan: "Nie przykładam wagi do tego, co mówię. Jak mnie coś znudzi, to zmieniam optykę, by nie zasnąć". I jeszcze: "Prawda jest smutna, jak jasna cholera. Trzeba siebie kreować".

Pozostało jeszcze 96% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.