Nie zasłużyłem na to, aby w Lidze mistrzów siedzieć na ławce! To nie było fair...

Czytaj dalej
Fot. fot. adam guz
Rozm. Sebastian Staszewski

Nie zasłużyłem na to, aby w Lidze mistrzów siedzieć na ławce! To nie było fair...

Rozm. Sebastian Staszewski

- Nigdy nie zapomnę o Legii, a ona nigdy nie zapomni o mnie. To był związek idealny - mówi Nemanja Nikolić

Jakie jest Pana najlepsze wspomnienie związane z Legią lub Warszawą?

Mam takie trzy. Mój ligowy debiut we Wrocławiu, kiedy strzeliłem Śląskowi dwie bramki. Ostatnia kolejka Ekstraklasy - wygraliśmy 3:0 z Pogonią Szczecin, a cały stadion skandował moje nazwisko. Trzecie najlepsze wspo-mnienie to finał Pucharu Polski na Stadionie Narodowym.

A najgorsze?

Mecze z Borussią Dortmund, plus ten z Realem w Madrycie i Sportingiem w Warszawie.

W sierpniu nie krył Pan, że został Pan w Warszawie, aby grać w Lidze Mistrzów. A zamiast tego te cztery spotkania rozpoczął Pan na ławce rezerwowych. Co działo się w Pana głowie?

Nawet nie możesz sobie wyobrazić, co wtedy czułem.

Złość? Frustrację? Gniew?

Byłem w szoku. Wściekłość mieszała się z niedowierzaniem. Każdy zawodnik może usiąść na ławce, to nic wielkiego. Ale ja byłem najlepszym strzelcem zespołu, jednym z najlepszych piłkarzy, liderem. Kiedy dowiedziałem się, że nie zagram w pierwszym meczu z Borussią, nie wierzyłem. Przecież Michał Żewłakow i Besnik Hasi zapewniali mnie, że potrzebują mnie w Champions League...

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Rozm. Sebastian Staszewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.