Artur Gac

Matka Artura Szpilki: Gdy znokautowany syn się nie ruszał, prosiłam Boga, by mi go nie zabierał

Matka Artura Szpilki: Gdy znokautowany syn się nie ruszał, prosiłam Boga, by mi go nie zabierał
Artur Gac

Z Jolantą Szpilką-Ziemiecką, mamą pięściarza z Wieliczki Artura Szpilki, który w walce o tytuł mistrza świata został pokonany na ringu przez Deontaya Wildera, o jej strachu o syna i matczynej dumie z tego, co już osiągnął. Rozmawia Artur Gac.

Czy już ochłonęła Pani z emocji?
Nie, to jeszcze zbyt świeża sprawa, choć na pewno czuję się zdecydowanie lepiej niż zaraz po walce. Emocje, które mną targały, gdy syn upadał w ringu, były nie do opisania. Całej naszej rodzinie stanęły serca i byliśmy jak sparaliżowani. Powoli wracam do równowagi psychicznej, wiedząc, że Artur czuje się dobrze. Nie mogę doczekać się naszego spotkania w Polsce. Wyściskam mojego Artusia i nareszcie spędzimy razem trochę czasu.

W momencie nokautu była Pani na skraju wytrzymałości nerwowej?
Czułam się potwornie, a bezsilność potęgował fakt, że oglądaliśmy pojedynek przed telewizorem. Gdy Artur leżał i nie ruszał się, zaczęłam się modlić i prosiłam: „Artur, wracaj do nas, wracaj”.

Pozostało jeszcze 88% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Artur Gac

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.