Mama Szapołowskiej nie lubiła, gdy ta rozbierała się na ekranie

Czytaj dalej
Fot. Przemek Świderski
Paweł Gzyl

Mama Szapołowskiej nie lubiła, gdy ta rozbierała się na ekranie

Paweł Gzyl

Była uważana za symbol seksu. Potrafiła to wykorzystać w rolach. Gorzej wyglądało jej życie prywatne. Przegapiła radość macierzyństwa.

Już we wrześniu ukaże się pierwsza płyta Grażyny Szapołowskiej. To efekt dosyć niecodziennej kooperacji. Popularna aktorka zdecydowała się bowiem na współpracę z Kiniorem - muzykiem ze sceny alternatywnej, znanym z eksperymentów z jazzem i folkiem.

A wszystko zaczęło się od... Jana Nowickiego, który napisał tekst piosenki „Jesteśmy” i poprosił artystę mieszkającego pod Kielcami o stworzenie do niej muzyki. Tak powstał walczyk, o którego zaśpiewanie obaj panowie poprosili z kolei Grażynę Szapołowską. Do utworu powstał romantyczny teledysk nakręcony w zamku w Pszczynie, gdzie niegdyś aktorka brała udział w sugestywnych scenach miłosnych w filmie „Magnat”. Niebawem powstały kolejne piosenki, które trafiły na płytę. Trójka twórców planuje również pokazać ten materiał na scenie w formie słowno-muzycznego spektaklu. Wszystko wskazuje więc na to, że Szapołowska wreszcie przestanie się nudzić.

Pozostało jeszcze 89% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Paweł Gzyl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.