Katarzyna Nosowska: Jestem już całkiem dojrzałą jednostką

Czytaj dalej
Fot. fot. zuza krajewska
Paweł Gzyl

Katarzyna Nosowska: Jestem już całkiem dojrzałą jednostką

Paweł Gzyl

- Nie należę do osób, które chętnie penetrują internet w poszukiwaniu informacji na swój temat. Komplement nie przydaje mi wartości, podobnie jak hejt nie jest w stanie jej zaniżyć - mówi Katarzyna Nosowska, wokalistka grupy Hey.

Paweł Gzyl: Miałaś niedawno kontuzję na planie teledysku i Hey musiał odwołać koncerty m.in. na festiwalu w Jarocinie. Fani dawali Ci odczuć, że martwią się o Twoje zdrowie?

Katarzyna Nosowska: Tak. Udzielili mi wiele wsparcia. To rzeczywiście była bardzo nieprzyjemna kontuzja, znacznie ograniczająca możliwości ruchowe. Całe szczęście jest już lepiej.

Obecne gwiazdy rocka i popu muszą się liczyć nie tylko z uwielbieniem słuchaczy, ale też z internetowym hejtem przeciwników. Też tego doświadczasz?

Nie należę do osób, które chętnie penetrują internet w poszukiwaniu informacji na swój temat - ani dobrych, ani złych. Mam pełną świadomość, że komplement nie przydaje mi wartości, podobnie jak hejt nie jest w stanie jej zaniżyć.

Kiedyś byłaś rówieśnicą swoich fanów, potem starszą siostrą, a teraz - jesteś trochę chyba ich mamą. W którym momencie miałaś wrażenie, że rozumiesz się z nimi najlepiej?

Pozostało jeszcze 84% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Paweł Gzyl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.