Jak Lem w UFO nie uwierzył

Czytaj dalej
Piotr Ogórek

Jak Lem w UFO nie uwierzył

Piotr Ogórek

Słynny autor książek fantastyczno-naukowych i futurolog nie wierzył w UFO. Tak wynika z jego listów z lat 70. pisanych do ufologa z Łodzi.

Stanisław Lem to najsłynniejszy polski pisarz science-fiction. Jego powieść „Solaris” jest uznawana za klasykę gatunku. Książka opisuje nieudany kontakt ludzkości z obcą formą inteligencji. Jego wizję Obcego uważa się za jedną z najoryginalniejszych w historii literatury fantastyczno-naukowej. Nie oznacza to jednak, że Lem był człowiekiem bujającym w obłokach i wierzącym w niestworzone rzeczy. Twardo stąpał po ziemi i nie przyjmował do wiadomości istnienia zielonych ludzików i latających spodków.
Jasno dał temu wyraz w listach do Zbigniewa Blani, socjologa z Łodzi, który badał tzw. incydent w Emilcinie, będący jednym z najgłośniejszych przypadków lądowania UFO w Polsce. 10 maja 1978 r. w małej wsi pod Lublinem miał pojawić się statek kosmiczny, a okoliczny rolnik miał spotkać niskie, zielone istoty o skośnych oczach.

Co z tym wszystkim ma wspólnego Stanisław Lem? Zbigniew Blania na kilka miesięcy przed Emilcinem korespondował z Lemem, którego starał się przekonać do naukowych dowodów, rzekomo potwierdzających istnienie UFO.

Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Piotr Ogórek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.