Igor Lewczuk: Byłem kelnerem w Kongresowej, teraz spełniam marzenia

Czytaj dalej
Fot. Bartek Syta
Sebastian Staszewski

Igor Lewczuk: Byłem kelnerem w Kongresowej, teraz spełniam marzenia

Sebastian Staszewski

WYWIADówka Staszewskiego: - Transfer zawdzięczam pracy, jaką wykonałem w Legii - mówi Igor Lewczuk, obrońca Bordeaux.

Sebastian Staszewski: Futbol to całe Pana życie?

Igor Lewczuk: Dziś już tak, choć nie zawsze tak było. Przez wiele lat piłka nożna była dla mnie wyłącznie pasją, czymś, co kochałem robić. Ale nie był to pomysł na życie.

Zdarzyło się Panu pracować poza murawą?

No jasne! Raz kumpel wkręcił mnie na kelnera do Sali Kongresowej. Musiałem wytrzymać do samego rana, łatwo nie było. Innym razem odśnieżałem okolice balonu, który przykrywał kort tenisowy na AWF-ie. Dwie godziny przy zawrotnej stawce 10 zł za godz. Pamiętam, że całość spożytkowałem na pizzę. Natomiast jeszcze wcześniej na przykład zbierałem truskawki. Dzięki temu miałem świadomość, że istnieje życie poza boiskiem. Ludzie sądzą, że piłkarze zarabiają miliony i przez to żyją w mydlanych bańkach. Ja taki nie byłem. Wydaje mi się zresztą, że nie jestem odosobnionym przypadkiem. Wielu z reprezentantów nie miało łatwego życia.

Biedy zaznawał Pan nawet będąc profesjonalnym piłkarzem. Znicz Pruszków, Jagiellonia Białystok, Ruch Chorzów… Nigdzie się nie przelewało.

Igor Lewczuk
Szymon Starawski / Polska Press Marzec 2016. Legia Warszawa vs. Górnik Zabrze. Na zdjęciu Igor Lewczuk.

W Pruszkowie jeszcze się o tym nie myślało. Dla nas futbol to była zabawa. Ot zebrała się grupka chłopaków z fajnym trenerem i wygrała kilka meczów. Był Robert Lewandowski, Radek Majewski, Paweł Zawistowski. Najpierw zrobiliśmy awans do starej II ligi, później o mało nie wylądowaliśmy w I. Ale to ciągle było tylko nasze hobby. Później, gdy zaczęła się walka na poważnie, było i straszno, i śmieszno. Kluby zalegały z wypłatami trzy, cztery miesiące. Na chleb nie brakowało, ale kasą trzeba było rozporządzać mądrze. Wiele razy zastanawiałem się co robić z tym moim życiem…

Pozostało jeszcze 75% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Sebastian Staszewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.