Fibak: Agnieszka mnie przebiła

- Gdybym jako 18-latek mógł pojechać na treningi do USA, to bym wygrał Wimbledon. Fot. Tomasz Gawałkiewicz - Gdybym jako 18-latek mógł pojechać na treningi do USA, to bym wygrał Wimbledon.

- Ja zawsze wierzyłem w Radwańską. Wiedziałem, że kiedyś dotrze do finału, może wygra Wielkiego Szlema - fragmenty rozmowy z Wojciechem Fibakiem, byłym tenisistą.

Lubił pan grać przy pełnych trybunach, przy głośnym dopingu?

Mnie nigdy hałas nie przeszkadzał. Nawet gdy grałem w Pucharze Davisa. Był taki słynny mecz Polska-Czechy w Pradze, na Stvanicy, legendarnym stadionie tenisowym. Było bardzo głośno. Oficjalnie mnie oszukiwano, każda piłka, która padała pięć centymetrów przed linią, zawsze była wywoływana jako autowa. I dałem sobie z tym radę, oba single wygrałem z dwoma najlepszymi Czechami.

Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.