Ewa Majer. Kobieta zabiegana

Czytaj dalej
Jerzy Filipiuk

Ewa Majer. Kobieta zabiegana

Jerzy Filipiuk

Jest mistrzynią Polski w biegu górskim na 100 km. Kiedyś pokonała jednorazowo aż 250 kilometrów. Na trasie nigdy nie je, nie zatrzymuje się, nie odpoczywa, nie używa stopera. - Biegam „na czuja” - mówi mi Ewa Majer z Niezdowa koło Dobczyc. Kobieta, która ciągle wygrywa.

Zbliżała się do szczytu Babiej Góry. Była jedenasta, może dwunasta w nocy. Cisza. I nagle... łomot w krzakach. - Najpierw pomyślałam, że pewnie jakiś biegacz poszedł na stronę, ale zaraz sobie uświadomiłam, że to niemożliwe, bo to ja prowadzę w biegu. Miałam lampkę na głowie, skierowałam światło w krzaki. I zobaczyłam... niedźwiedzia. Był ogromny. Ciarki przeszły mi po plecach, oblał mnie zimny pot. Starałam się oddalić w miarę spokojnym truchtem. Na szczęście niedźwiedź nie był mną zainteresowany - opowiada Ewa Majer o jednej ze swoich biegowych przygód.

Za pół roku skończy 34 lata. W biegu ultra zadebiutowała w marcu 2011 roku. Wcześniej nie uprawiała wyczynowo sportu, nie ciągnęło ją na bieżnię, nauczyciele wf nie namawiali jej na bieganie. Biegała ale dla własnej przyjemności, często z pieskiem, jednak najwyżej na dystansie może 3 kilometrów. Ale nigdy nie myślała, że zostanie sportsmenką.

Pozostało jeszcze 82% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Jerzy Filipiuk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.