Dziecko nie jest moje, a matka żąda alimentów

Czytaj dalej
Fot. 123RF
Andrzej Plęs

Dziecko nie jest moje, a matka żąda alimentów

Andrzej Plęs

Przez cztery lata Ireneusz z Jarosławia nie płacił alimentów na syna, bo zdobył dowód, że dziecko nie jest jego. Teraz komornik grozi licytacją jego mieszkania.

Kiedy ona zaszła w ciążę, Ireneusz miał podejrzenia. Już wtedy było między nimi źle, sprawa rozwodowa w toku, ale wciąż mieszkali z sobą, były chwile zawieszenia broni, po których lądowali w łóżku, żeby później znów wykopać topór wojenny. Kiedy żona zaszła w ciążę, miał swoje podejrzenia, ale odpychał je od siebie, bo żaden facet nie przyzna z entuzjazmem, że żona mu przyprawia rogi. Całe dnie spędzał za kierownicą, czasem trzy dni z rzędu nie było go w domu, ale coś do niego docierało, „życzliwi” donosili, że jego żona to nie Penelopa, ale kiedy chłopiec się urodził, niczym przykładny ojciec pojechał do szpitala, odebrał niemowlaka, potem przez całe miesiące niańczył i przewijał, choć podejrzeń nie pozbył się wcale.

Mijał miesiąc i drugi, o chrzcie chłopca nie było mowy, ona nie wspominała, on nie dopominał się, atmosfery nie było. Chrzciny to uroczystość rodzinna, a co z nich za rodzina, jak sprawa rozwodowa nad nimi wisi? I tak dziecko pół roku przeżyło w pogaństwie, aż Ireneusz wyśledził, że żona mu na plebanię jeździ. W końcu pofatygował się do księdza, zapytał, ksiądz nie ukrywał powodów tych wizyt.

Powiedział: była u mnie twoja żona, żeby ochrzcić dziecko, ale chciała, żeby na chrzcie był jego ojciec biologiczny. Ksiądz ochrzcił, ale na obecność ojca biologicznego nie zgodził się, bo musiałby zaakceptować cudzołóstwo. I na chrzcie nie było ani ojca biologicznego, ani mnie, bo o wszystkim dowiedziałem się po fakcie

- opowiada Ireneusz.

Pozostało jeszcze 80% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Andrzej Plęs

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.