Rozm. Sebastian Staszewski

Dzieciaki z nizin nigdy się nie poddają. Chcą wyjść ponad szarość

Dobra gra Góralskiego w Jagiellonii zaowocowała powołaniem do reprezentacji na towarzyski mecz ze Słowenią (1:1) Dobra gra Góralskiego w Jagiellonii zaowocowała powołaniem do reprezentacji na towarzyski mecz ze Słowenią (1:1)
Rozm. Sebastian Staszewski

Z Jackiem Góralskim, pomocnikiem Jagiellonii Białystok, rozmawia Sebastian Staszewski

„Pitbull”, „Gryzoń” i „Pirania” w jednej osobie - kto to?

No ja, ale powiem panu, że nie lubię tych wszystkich ksywek…

Na to trzeba zasłużyć, czy raczej coś przeskrobać?

Dopiero po przyjeździe do Białegostoku zaczęto tak na mnie mówić. Nie wiem kto to wymyślił i dlaczego, ale mi się nie podoba. W Bydgoszczy od zawsze wołali na mnie Jacek, albo „Góral”, od nazwiska.

Jest Pan boiskowym łobuzem?

Niektórzy tak twierdzą, chociaż ja się z tą łatką nie zgadzam. Niedawno wygrałem nawet jakiś plebiscyt na ligowego bandziora. Ja? Przecież nigdy w sezonie nie złapałem więcej, niż dziesięciu żółtych kartek.

W sezonach 2012/13 i 2013/14 miał Pan po jedenaście…

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Rozm. Sebastian Staszewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.