Dywizjon 303, czyli jak nasi lotnicy uratowali Anglię i (po)godzą rodaków

Czytaj dalej
Fot. Fot. GRZEGORZ DEMBIŃSKI
Anna Kot a.kot@głos.com

Dywizjon 303, czyli jak nasi lotnicy uratowali Anglię i (po)godzą rodaków

Anna Kot a.kot@głos.com

Rozpoczęły się zdjęcia do filmu „Dywizjon 303” na podstawie książki Arkadego Fiedlera. Jak powstawała książka, jak zabiegali o realizację filmu opowiadają Arkady Radosław i Marek Fiedlerowie, synowie pisarza.

Dywizjon 303 czekał 76 lat na swój czas w polskim filmie. Nie za długo?

Arkady: Pytanie retoryczne - o wiele za długo.

A może popełniliście Panowie grzech zaniedbania, nie zabiegając o realizację filmu na podstawie książki ojca „Dywizjon 303”.

Marek: Nie sądzę. Proszę posłuchać. Chcieliśmy uczcić pamięć ojca i złożyć hołd lotnikom walczącym w bitwie o Anglię [od 10 lipca do 31 października 1940 r. - red]. I wpadliśmy na pomysł, aby zbudować replikę słynnego myśliwca Hawker Hurricane MK I i postawić w naszym Ogrodzie Kultury i Tolerancji w Puszczykowie.

To wciąż daleka droga do filmu.

Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Anna Kot a.kot@głos.com

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.