Michał Okrzeszowski m.okrzeszowski@nowiny24.pl

Dramat Wołynia. Widziałam dzieci z odrąbanymi głowami

Kazimiera Marciniak jako dziecko widziała potworne sceny. Jej rodzina cudem uniknęła śmierci z rąk banderowców Fot. Fot. Michał Okrzeszowski Kazimiera Marciniak jako dziecko widziała potworne sceny. Jej rodzina cudem uniknęła śmierci z rąk banderowców
Michał Okrzeszowski m.okrzeszowski@nowiny24.pl

Kazimiera Marciniak urodziła się na Wołyniu. Jako 13-letnie dziewczynka była świadkiem ludobójstwa dokonanego przez UPA na Polakach. Jej rodzina ocalała, ponieważ ostrzegł ich zaprzyjaźniony Ukrainiec

Jagiellonów w gminie Ołyka (powiat łucki) był osadą, w której mieszkali sami Polacy - osadnicy cywilni i wojskowi. Ojciec pani Kazimiery - Kazimierz Justkowski uczył w miejscowej szkole. Chodziły do niej także ukraińskie dzieci z miejscowości Dubiszcze, Litwa i Baszłyki.

- Dzieci razem się bawiły. Nie było żadnych zatargów. Nigdy! Przed wojną byliśmy jak jedna rodzina. Kiedy tatuś zadawał ukraińskim dzieciom coś do pisania po ukraińsku, to w tym czasie polskie dzieci czytały po polsku. I tak na zmianę - opowiada pani Kazimiera.

Jej rodzice cieszyli się dużym szacunkiem wśród miejscowych. - Byli proszeni na wszystkie wesela i chrzciny. Kiedy tata kupił pole, poprosił ukraińskich chłopów, by je zaorali. Chciał im zapłacić, ale powiedzieli: „Pan nam we wszystkim pomaga, to my od pana nic nie weźmiemy”. Wtedy tatuś pojechał do Ołyki, kupił kilkanaście litrowych butelek wódki, kiełbasę, chleb i postawił rolnikom. Dla nich taka uczta „u pana” wydawała się lepsza niż zapłata - wspomina Kresowianka.

Pozostało jeszcze 84% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Michał Okrzeszowski m.okrzeszowski@nowiny24.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.