Cleo od gospel, przez hip-hop po pop. Zostałam rzucona na głęboką wodę

Czytaj dalej
Fot. fot. Universal Music Poland
Paweł Gzyl

Cleo od gospel, przez hip-hop po pop. Zostałam rzucona na głęboką wodę

Paweł Gzyl

Znamy dobrze Cleo jako śpiewającą Słowiankę z przebojów i teledysków Donatana. Teraz piosenkarka debiutuje, ale już na własny rachunek, autorską płytą „Bastet”. Rozmawia z nią - o krętej drodze do artystycznego sukcesu - Paweł Gzyl.

Paweł Gzyl: Podobno Twoja płyta, która dopiero ma się niebawem ukazać, już się sprzedała. Jak to możliwe?

Cleo: (śmiech) Sprzedał się pierwszy nakład w przedsprzedaży. To pewnie dlatego, że minął już drugi rok, od kiedy obiecałam fanom solową płytę.

Za co Cię tak kochają?

Chyba za to, że odczuwają moją bliską obecność. Bardzo lubię kontaktować się z nimi na portalach społecznościowych. Często wchodzę z nimi w konwersacje, pytam co u nich słychać. Poświęcam im też dużo czasu po koncertach. Dlatego cały czas czują, że w przeciwieństwie do innych gwiazd, które są niedostępne, ja jestem namacalna i osiągalna.

Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Paweł Gzyl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.