Agata Sawczenko

Biznes pszczelim woskiem pachnący

Biznes pszczelim woskiem pachnący Fot. Anatol Chomicz
Agata Sawczenko

On pracował w ubezpieczeniach. Cierpiał, gdy szedł do pracy. Ona, nauczycielka angielskiego, uwielbiała szkołę. Ale z pracy musiała zrezygnować. Teraz Urszula i Marek Guszczynowie hodują pszczoły, a z wosku produkują kosmetyki

Miodowa Mydlarnia. Pracowania urządzona na poddaszu jednego z mieszkalnych bloków na białostockim osiedlu. Sterylna czystość i piękny, ale delikatny zapach. Do pomieszczenia, gdzie produkuje się kosmetyki, Urszula Guszczyn pozwala zajrzeć. Ale wpuszcza już niechętnie. Dba o to, żeby jej produkty były jak najlepszej jakości. Za to w drugim pomieszczeniu - raj! Na specjalnych pólkach suszą się mydła - marchewkowe, rozmarynowe, nagietkowe, lniane, z morelą, z cynkiem, z kozim mlekiem... Obok pysznią się słoiczki: z masłami kosmetycznymi, pudrami do kąpieli, maseczkami, balsamami. Niektóre z miodem, inne z pszczelim pyłkiem. - Ale wszystkie, bez wyjątku zawierają wosk pszczeli - mówi Marek Guszczyn, mąż pani Urszuli, a zarazem właściciel Markowej Pasieki i Miodowej Mydlarni. Częstuje pyszną miodową lemoniadą, zaprasza na kolorowe siedzisko. Bo wie, że o miodzie, pszczołach i o tym, czym na co dzień zajmują się z żoną Urszulą, mógłby opowiadać bez końca. Po prostu - lubi to. I cieszy się, że życie toczy się tak, jak to sobie zaplanował. Zaplanował - ale zaledwie kilka lat temu.

- Wcześniej przez 20 lat pracowałem w korporacjach - mówi pan Marek. - W takim trudnym biznesie, w ubezpieczeniach.
Przyznaje, że praca go wykańczała. Spał po cztery godziny na dobę, żył w nieustającym stresie - co zrobię jutro, czy klienci będą zadowoleni... - Niedziela była najgorszym dniem tygodnia. Bo wiedziałem, że już jutro znów muszę iść do pracy.

- Marek ma delikatny charakter. I lubi ludzi. A wymagano od niego, żeby swoich podwładnych gnębił. Bardzo to przeżywał - wspomina dziś pani Urszula. I przyznaje, że sama też spalała się w pracy. Jest nauczycielką języka angielskiego. - To wymarzona praca dla mnie. Bardzo lubię szkołę, bardzo lubię młodzież - opowiada. - Ale mam jedną wadę: jestem perfekcjonistką. W szkole dawałam z siebie 200 proc. I jak przychodziłam do domu, to już tylko mogłam się gapić w pusty telewizor - wspomina pani Urszula.

Pozostało jeszcze 67% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 8,90 zł miesięcznie.

    już od
    8,90
    /miesiąc
Agata Sawczenko

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.