Andrzej Wajda. Siedem filmowych dekad

Czytaj dalej
Fot. FOT. PRZEMEK ŚWIDERSKI
Henryk Tronowicz

Andrzej Wajda. Siedem filmowych dekad

Henryk Tronowicz

Pożegnanie mistrza. Andrzej Wajda był laureatem trudnej do policzenia listy nagród i wyróżnień honorowych.

Andrzej Wajda za młodu marzył, by zostać artystą malarzem. Po wojnie, jako dwudziestolatek, zapisał się w Krakowie na Akademię Sztuk Pięknych. Zafascynowany odkrywczymi płótnami swego kolegi Andrzeja Wróblewskiego, po trzech latach studiów uznał, że nie ma w sobie dostatecznego powołania do malarskiego rzemiosła. Przeniósł się wtedy na studia reżyserskie w łódzkiej Filmówce. Ciągle jednak nie był pewien trafności swego wyboru.

Odkrycie celu twórczości

Pasję twórczą odkrył w sobie dopiero przy drugim filmie, którym był „Kanał” (1957). Wajda w „Kanale” jako pierwszy polski reżyser przedstawił tragiczny los żołnierzy Armii Krajowej. Wątek ten w innym ujęciu reżyser roztrząsał następnie w „Popiele i diamencie” (1958), w którym dotknął motywu dramatycznego zwarcia środowisk niepodległościowych z komuną. Od tego filmu ludowa władza zaczęła Wajdzie patrzeć uważnie na palce.

Próba rozrachunku z legendą kampanii wrześniowej w „Lotnej” (1959), a następnie obraz rozwichrzonych obyczajów ówczesnej młodszej generacji w „Niewinnych czarodziejach” (1960) nie przysporzył Wajdzie przychylności w kręgach zawiadujących kulturą. Twórca podjął oferty od producentów zagranicznych. Wykonał wtedy jedną z pięciu nowel w prestiżowym międzynarodowym projekcie „Miłość dwudziestolatków” (1962).

Fałszywe zarzuty

Burzę rozpętała dokonana przez Wajdę ekranizacja „Popiołów” (1965), na motywach powieści Stefana Żeromskiego. Pojawiły się nieuczciwe zarzuty, że to film antypolski. Trzy lata później stworzył reżyser nowoczesny w formie dramat „Wszystko na sprzedaż”, nawiązujący do tragicznej śmierci Zbigniewa Cybulskiego.

Okresem najbardziej płodnym w twórczości reżysera były lata siedemdziesiąte. Wajda stworzył wtedy serię wspaniałych ekranizacji - „Brzezinę” (1970) i „Panny z Wilka” (1979) według opowiadań Jarosława Iwaszkiewicza, „Wesele” (1972) na postawie dramatu Stanisława Wyspiańskiego, „Ziemię obiecaną” (1974) na podstawie powieści Władysława Reymonta. Wówczas też zrealizował oryginalny, zrobiony w RFN dramat „Piłat i inni” (1972), na motywach powieści „Mistrz i Małgorzata” Michaiła Bułhakowa.

Dzieła przełomowe

W latach siedemdziesiątych zdobył się Wajda na dzieło przełomowe, zasadnicze dla polskiej powojennej historii. Scenariusz czekał na realizację przez 13 lat. Tym dziełem był „Człowiek z marmuru” (1977). Wajdzie udało się przeforsować film mimo protestów twardogłowych towarzyszy w kierownictwie PZPR. Po premierze film był wyświetlany jedynie w paru kinach, a do jego recenzowania w prasie partia wytypowała pięciu zaufanych autorów. Reżysera zmuszono do usunięcia scen z cmentarzem w Gdańsku, które były nawiązaniem do Grudnia 1970.

Kontynuacją „Człowieka z marmuru” był nakręcony przez Wajdę „Człowiek z żelaza” (1981). Do kręcenia tego filmu Wajdę namówił jeden z młodych gdańskich stoczniowców w sierpniu 1980 roku w czasie historycznego strajku. Wajda przetworzył w tym filmie liczne autentyczne wydarzenia, choćby wspomnienia wyrzuconej z pracy w Stoczni Gdańskiej Anny Walentynowicz. Reżyser wykorzystał też autentyczne taśmy filmowe, na których zarejestrowano przebieg zajść na gdańskich ulicach w grudniu roku 1970. Zrekonstruował w tym filmie Wajda również scenę podpisywania Porozumień Gdańskich.

Cenzor domagał się wycięcia ponad 20 scen z filmu. Wajda nie zgodził się i wyciął tylko jedną. Zdjęcie z kręcenia tej sceny utrwalone jest w dwutomowym albumowym wydawnictwie poświęconym dorobkowi reżysera. „Człowiek z żelaza” otrzymał Złotą Palmę na festiwalu w Cannes.

Nowe dzieła wielkie

Po ogłoszeniu stanu wojennego, nie mogąc pracować w kraju, nakręcił we Francji „Dantona” (1982) według sztuki Stanisławy Przybyszewskiej „Sprawa Dantona”. Do wielkiej twórczości wrócił Wajda po latach. Reżyserski popis dał w ekranizacji „Pana Tadeusza” (1999), poematu Adama Mickiewicza. Wkrótce potem sięgnął po inną perłę polskiej literatury, kręcąc „Zemstę” (2002) według komedii Aleksandra Fredry.

Andrzej Wajda. Siedem filmowych dekad
Marcin Makowski / mat. prasowe Zdjęcia do filmu "Wałęsa. Człowiek z nadziei".

Z filmów stworzonych przez mistrza w nowym stuleciu wyróżnia się przede wszystkim „Katyń” (2007). Głównie dzięki finałowej sekwencji ukazującej przebieg bestialskiego mordu popełnionego przez funkcjonariuszy NKWD na polskich oficerach. Twórca nie wywołał entuzjazmu próbą dopełnienia trylogii zapoczątkowanej „Człowiekiem z marmuru”, jaką był biograficzny film „Wałęsa. Człowiek z nadziei” (2013).

Andrzej Wajda był laureatem trudnej do policzenia listy nagród i wyróżnień honorowych. W roku 2000 Wajda otrzymał nagrodę Oscara za całokształt twórczości.

Henryk Tronowicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.